„Hollow Bones”
Autorka: Jodi Picoult
Gatunek: literatura obyczajowa, dramat rodzinny, powieść psychologiczna
Wydawnictwo oryginalne: Ballantine Books
Liczba stron: 464
Dla kogo: dla czytelników, którzy lubią rodzinne tajemnice, historie o traumie i macierzyństwie oraz powieści, które łączą prywatny dramat z dużymi wydarzeniami historycznymi. (PenguinRandomhouse.com)
Ocena: 8/10
Mini-recenzja
Molly Fitzgerald miała zaledwie dwa miesiące, kiedy 11 września 2001 roku jej matka poszła na wizytę do World Trade Center i już nie wróciła. Molly dorasta więc w cieniu katastrofy, której sama nie pamięta, ale która ukształtowała całe jej życie. Jako dorosła kieruje stanowym systemem przygotowania kryzysowego w Rhode Island, próbując zawodowo robić dokładnie to, czego nie dało się zrobić w jej własnym dzieciństwie: przewidywać katastrofy i ograniczać ich skutki. (Google Książki)
To bardzo „picoultowskie” otwarcie: duży temat społeczny, osobista trauma i pytanie, czy człowiek naprawdę może zabezpieczyć się przed najgorszym.
Najmocniejsza jest konstrukcja oparta na dwóch perspektywach i dwóch liniach czasu. Książka stopniowo przesuwa ciężar z Molly na historię jej matki, Eloise, i właśnie wtedy zaczyna nabierać znacznie większej emocjonalnej siły. Publishers Weekly zwraca uwagę, że druga część historii dotyka bardzo trudnego tematu psychozy poporodowej i jej konsekwencji dla całej rodziny. (PublishersWeekly.com)
Picoult pisze tu przede wszystkim o matkach i córkach, ale równie mocno o pamięci i kłamstwach, które ludzie tworzą po to, by przeżyć. Nie wszystkie kłamstwa są cyniczne. Czasem są mechanizmem obronnym. Czasem próbą ochrony kogoś bliskiego. A czasem po latach okazują się fundamentem całej tożsamości.
Bardzo dobrze wypada też Molly. Jej obsesja na punkcie katastrof nie jest prostą cechą charakteru. To logiczna konsekwencja życia z przekonaniem, że najgorsze może wydarzyć się bez ostrzeżenia. Jej związek z Jesse'em — specjalistą od poligrafów i bohaterem znanym czytelnikom My Sister’s Keeper — dodatkowo wzmacnia temat prawdy, zaufania i tego, ile człowiek naprawdę chce wiedzieć o najbliższych. Kirkus zwraca uwagę właśnie na powrót Jessego i rodzinny charakter tej historii. (Kirkus Reviews)
Największy problem? Picoult momentami przyciska emocjonalny pedał zbyt mocno.
Książka porusza jednocześnie 11 września, traumę rodzinną, zdrowie psychiczne kobiet po porodzie, relacje rodzic–dziecko, system ochrony zdrowia, kłamstwo, pamięć i poczucie winy. To bardzo dużo. Czasami powieść nie tyle pozwala czytelnikowi samemu coś poczuć, ile bardzo wyraźnie wskazuje, co ma właśnie poczuć.
Publishers Weekly określił narrację jako poruszającą, ale jednocześnie „heavy-handed” i zwrócił uwagę, że część dużych zwrotów fabularnych może sprawiać wrażenie zbyt skonstruowanych. (PublishersWeekly.com) I trudno się z tym nie zgodzić.
Są momenty, kiedy fabuła działa znakomicie, a potem pojawia się kolejna wielka rewelacja i zaczyna się zastanawianie, czy autorka jeszcze opowiada historię, czy już układa perfekcyjny emocjonalny domino effect.
Mimo to książka broni się relacjami. Picoult dobrze pokazuje ludzi, którzy nie są jedynie „ofiarami wydarzeń”, ale próbują budować życie na gruzach czegoś, czego nie da się cofnąć.
Najciekawsze pytanie tej powieści brzmi więc nie: co naprawdę wydarzyło się 11 września w życiu tej rodziny?
Tylko: ile prawdy jesteśmy w stanie przyjąć, jeśli przez całe życie budowaliśmy siebie na innej wersji wydarzeń?
Plusy
✓ bardzo mocny temat rodzinny
✓ ciekawa konstrukcja dwóch perspektyw
✓ dobrze napisana Molly
✓ mocna relacja matka–córka
✓ temat psychozy poporodowej potraktowany poważnie
✓ dobre połączenie prywatnej historii z 11 września
✓ powrót Jessego z My Sister’s Keeper
✓ dużo pytań o prawdę, pamięć i tożsamość
✓ emocjonalnie angażująca fabuła
✓ dobrze wykorzystany motyw przygotowywania się na katastrofę
Minusy
− momentami zbyt melodramatyczna
− kilka zwrotów fabularnych jest mocno „ustawionych”
− autorka próbuje poruszyć bardzo wiele ciężkich tematów naraz
− chwilami emocje są zbyt wyraźnie podpowiadane czytelnikowi
− część społecznych tematów przytłacza samą fabułę
− osoby nieprzepadające za charakterystycznym stylem Picoult mogą uznać książkę za zbyt nachalną emocjonalnie
Czy warto przeczytać?
Tak.
Szczególnie jeśli lubisz książki Jodi Picoult właśnie za połączenie rodzinnego dramatu z problemem społecznym. Hollow Bones nie jest subtelną powieścią, ale jest emocjonalna, dobrze skonstruowana i stawia trudne pytania o macierzyństwo, traumę i prawdę.
Nie jest bez wad, ale zdecydowanie daje o czym myśleć.
Ocena końcowa: 8/10
Bez lukru: Hollow Bones momentami przesadza z emocjonalnymi zwrotami i chce powiedzieć zbyt wiele naraz, ale kiedy Picoult przestaje konstruować wielkie niespodzianki i skupia się na matkach, córkach i rodzinnych kłamstwach, trafia naprawdę mocno.

Komentarze
Prześlij komentarz