THE TINY ONE | Eliza Minot

 




„The Tiny One”

Autorka: Eliza Minot
Gatunek: literatura obyczajowa, dramat rodzinny, powieść psychologiczna
Dla kogo: dla czytelników, którzy lubią ciche, bardzo emocjonalne książki o stracie, rodzinie i dziecięcej próbie zrozumienia śmierci.
Ocena: 8/10

Mini-recenzja

Via Mahoney Revere ma osiem lat, kiedy jej matka ginie w wypadku samochodowym. Zamiast opowiadać o żałobie z perspektywy dorosłego człowieka, Eliza Minot zamyka czytelnika w świadomości dziecka, które próbuje zrozumieć coś kompletnie niezrozumiałego: jak ktoś może po prostu być, a chwilę później już go nie ma. (Penguin Random House)

Największą siłą książki jest głos Vii. Dziewczynka odtwarza dzień śmierci matki niemal minuta po minucie: śniadanie, szkołę, drobne rozmowy, zwykłe szczegóły. Każdy z tych elementów uruchamia kolejne wspomnienia i właśnie z nich powstaje obraz rodziny sprzed tragedii. (Penguin Random House)

To bardzo dobry zabieg, bo dziecięca żałoba nie zostaje tu przedstawiona jako seria efektownych scen rozpaczy. Via raczej kurczowo trzyma się drobiazgów. Zapamiętuje przedmioty, zapachy, rytuały, słowa matki. Jakby dokładne odtworzenie przeszłości mogło sprawić, że nic się nie zmieniło.

Minot świetnie pokazuje też coś, o czym łatwo zapomnieć: dziecko nie analizuje straty tak jak dorosły. Ono ją odczuwa, ale jednocześnie próbuje normalnie funkcjonować. Dlatego obok bólu pojawiają się zwyczajne dziecięce obserwacje, humor i rzeczy pozornie zupełnie nieważne. Krytycy szczególnie chwalili autentyczność narracji Vii i jej bardzo zmysłowy sposób zapamiętywania świata. (PublishersWeekly.com)

I właśnie tutaj pojawia się największy problem książki.

Autorka jest tak konsekwentna w odtwarzaniu dziecięcego toku myślenia, że momentami czytelnik może poczuć się uwięziony w niekończącym się strumieniu wspomnień. Via wraca do szkolnych zajęć, wakacji, posiłków i rodzinnych epizodów z ogromną dokładnością. Dla jednych będzie to niezwykle prawdziwe. Dla innych — zwyczajnie nużące. Ten zarzut pojawiał się również w krytycznych recenzjach książki. (Salon.com)

Nie jest to więc klasyczna powieść, w której akcja konsekwentnie zmierza do kolejnych wydarzeń. Wiemy, co się stało. Napięcie polega raczej na stopniowym zbliżaniu się do momentu, w którym zwykły dzień Vii zostaje nieodwracalnie przecięty na „przed” i „po”.

Najbardziej poruszające jest to, że matka pozostaje obecna niemal na każdej stronie poprzez wspomnienia. Nie jako idealizowany symbol, ale jako osoba związana z codziennymi gestami, żartami, dotykiem i rodzinnymi rytuałami. Dzięki temu strata staje się bardzo konkretna.

Plusy

✓ niezwykle wiarygodny dziecięcy narrator
✓ bardzo dobre pokazanie żałoby z perspektywy dziecka
✓ mocny portret relacji matki i córki
✓ świetne wykorzystanie wspomnień i codziennych szczegółów
✓ emocjonalność bez taniego melodramatu
✓ subtelne połączenie smutku i dziecięcego humoru
✓ książka zostaje w pamięci

Minusy

− narracja jest bardzo powolna
− mnóstwo drobnych wspomnień może męczyć
− mało klasycznej akcji
− część scen wydaje się zbyt rozwleczona
− dziecięcy strumień świadomości nie każdemu przypadnie do gustu
− książka wymaga cierpliwości

Czy warto przeczytać?

Tak, jeśli szukasz książki o stracie i żałobie opowiedzianej w nietypowy sposób.

Jeżeli jednak potrzebujesz dynamicznej fabuły albo szybko rozwijającego się dramatu rodzinnego, The Tiny One może wystawić Twoją cierpliwość na próbę.

Ocena końcowa: 8/10

Bez lukru: The Tiny One pokazuje śmierć nie przez wielkie deklaracje, ale przez dziecko, które desperacko próbuje zapamiętać każdy szczegół zwyczajnego dnia, bo wie, że właśnie wtedy jego świat skończył się na zawsze. Piękna i prawdziwa książka, choć momentami zdecydowanie zbyt rozwleczona.


Komentarze